Zwykła sprzątaczka stworzyła w szkole ukryty pokój, gdzie zabierała biedne dzieci

Amerykanka Caroline Collins, która pracuje jako szkolna sprzątaczka, przywykła do przychodzenia do szkoły przed uczniami.

1

Ale pewnego razu Collins zauważyła, że nie przyszła do szkoły pierwsza. Kilkoro dzieci znajdowało się już w budynku szkoły. A to zdziwiło sprzątaczkę. Więc zapytała dzieci, dlaczego tak wcześnie przyszli. Jednak one tylko popatrzyły na nią niedowierzając i zamilkli.

2

Caroline koniec końców dowiedziała się przyczyny tak wczesnego pojawienia dzieci w szkole. I ta przyczyna zaszokowała kobietę. Dzieci po prostu nie miały gdzie pójść. Były bezdomne.
I to silnie zaniepokoiło Collins. Postanowiła pomóc uczniom. Na swoją własną kieszeń kupiła najpotrzebniejsze rzeczy: odzież, środki higieny, jedzenie. Bezdomne dzieci dostawali od Caroline wszystko co było im potrzebne. Dla przechowywania zorganizowała pomieszczenie gospodarcze.
Szybko do jej pomysłu przyłączyli się także nauczyciele. Collins poprosiła ich aby uważniej obserwowali dzieci. Kto nosi jedne i te same ubrania, wygląda przybitym. Wszystkie takie dzieci, zazwyczaj nie mają domu i żyją na ulicy.

3

Kobieta wiedziała, że nie wszyscy bezdomni uczniowie przychodzą do niej po pomoc. Niektórzy po prostu się wstydzą. Dlatego za namową nauczycieli sama przychodziła do takich dzieci i oferowała pomoc.
Przez cztery lata z „pokoju dobra” Pani Collins korzystało dwadzieścia dzieci. Uczniowie uwielbiali Caroline. Za jej dobroć, dzieci były gotowe nosić ją na rękach.

4

Wcześniej czy później o takim geście dowiaduje się szersze grono. Tak też stało się z historią Caroline Collins. Kiedy o jej geście dowiedziano się w mieście,biznesmeni zaczęli ofiarować „pokojowi dobra” tysiące dolarów.

Caroline zaproszono do telewizji, gdzie opowiadała o tym jak pomaga dzieciom. Poinformowała również, że kilka lat temu straciła syna podczas napadu na sklep. Całą niewykorzystaną miłość przeniosła na nieszczęśliwe, bezdomne dzieci.

Teraz, w szkole gdzie pracuje, sprawy z „pokojem dobra” toczą się wspaniale. Po jednym z telewizyjnych show, Caroline została obdarowana sumą 50 tysięcy dolarów. Wszystkie te pieniądze poszły na zakup najpotrzebniejszego dla biednych dzieci.

Share