Czy czas faktycznie leczy rany? Dziś mija 5 lat od śmierci Ani Przybylskiej

5 października 2014 roku zmarła Anna Przybylska. Aktorka zmagała się z nowotworem trzustki. Informacja o jej śmierci wstrząsnęła całą Polską. Anna Przybylska zmarła w wieku 36 lat, osierociła trójkę dzieci i zostawiła pogrążonego w rozpaczy partnera Jarosława Bieniuka. Założenie rodziny było jednym z jej największych marzeń. Dzisiaj aktorka miałaby 40 lat.

– Z trudnym do wyrażenia bólem w sercu pragnę zawiadomić, że w dniu 5 października 2014 roku po ciężkiej walce z chorobą zmarła Anna Przybylska (†36 l.). Odeszła w spokoju, w gronie najukochańszej rodziny – poinformowała specjalnym oświadczeniu Małgorzata Rudowska, menadżerka zmarłej aktorki. Ta informacja 5 lat temu wstrząsnęła całą Polską. Młoda, piękna, utalentowana kobieta cieszyła się w Polsce ogromną sympatią. Niedługo przed śmiercią otrzymała tytuł „Najpiękniejszej Polki 2013” w plebiscycie „Viva Najpiękniejsi”. W 2013 roku miesięcznik „Glamour” przyznał jej tytuł „Kobiety Dekady Glamour”. Anna Przybylska zmarła w wieku zaledwie 36 lat.

Anna Przybylska kariera zawodowa

Anna Przybylska zadebiutowała na ekranie w 1997 roku w filmie „Ciemna strona Wenus”. Serca widzów skradła jako Marylka Baka w serialu TVP2 „Złotopolscy”. Jeszcze większą popularność zyskała dzięki roli w serialu komediowym „Daleko od noszy”. Dzięki swojej urodzie i pogodnemu charakterowi była jedną z najbardziej lubianych polskich aktorek. Zagrała też w takich filmach jak „Sezon na leszcza”, „Sęp”, „Kariera Nikosia Dyzmy”. W listopadzie 2000 i w czerwcu 2002 wystąpiła w sesjach zdjęciowych dla magazynu „Playboy”. Zanim jednak Anna Przybylska została aktorką, była związana z modelingiem. Jednak już wtedy myślała o aktorstwie. Podczas jednego z castingów do agencji modelek w 1994 roku, 16-letnia wówczas dziewczyna opowiedziała o swoich ambitnych planach na przyszłość.

– O karierze modelki nigdy nie marzyłam i nigdy mi się to w głowie nie mieściło. Modelką zostałam z przypadku, a to, co chcę robić w przyszłości – to ma pewne powiązania z tym zawodem. Gdy ukończę liceum ogólnokształcące, mam zamiar wybrać się do szkoły teatralnej w Krakowie. To troszeczkę, wydaje mi się, ma coś wspólnego z modelowaniem – powiedziała na nagraniu 16-letnia Przybylska. Po skończeniu liceum nie poszła do szkoły teatralnej, tak jak planowała, ale spełniła marzeniu o zostaniu aktorką.

Anna spełniła największe marzenie

Jednym z największych marzeń aktorki było założenie rodziny. Pragnienie o zbudowaniu wymarzonego domu udało jej się zrealizować u boku piłkarza – Jarosława Bieniuka. W 2002 roku na świecie pojawiło się ich pierwsze dziecko, córka Oliwia. 4 lata później urodził się ich syn, Szymon, a w 2011 roku najmłodszy z rodzeństwa, Jan.

W jednym z wywiadów dla „Vivy” Anna wyznała, że rodzina to najpiękniejsze co ją w życiu spotkało. – Uważam, że wiele w życiu osiągnęłam. I mam tu na myśli moją rodzinę, moją najpiękniejszą rolę, jaką do tej pory zagrałam. Nigdy to, co stworzyłam zawodowo, nie dorówna temu, że jestem dumną matką trójki dzieci i że to są takie kochane dzieciaki – powiedziała.

Ani udało się stworzyć szczęśliwy dom, dla którego była w stanie poświęcić wszystko.

Anna Przybylska historia choroby

Mogłoby się wydawać, że aktorka miała wszystko: kochającą rodzinę, pracę, która dawała jej satysfakcję, oddanych przyjaciół. Dodatkowo została obdarzona wyjątkową urodą, charyzmą oraz talentem. Zabrakło jednak tego, co w życiu najważniejsze – zdrowia.

W 2013 roku lekarze zdiagnozowali u Anny Przybylskiej nowotwór. W lipcu w gdańskiej klinice przeszła operację usunięcia guza trzustki. Nowotwór okazał się być złośliwy. Aktorka leczyła się także w Szwajcarii. Niestety rak trzustki jest jednym z najbardziej niebezpiecznych nowotworów, jakie atakują ludzi. Na krótko przed śmiercią w rozmowie z magazynem „Viva” Ania wyznała, że nie traci nadziei i stara się cieszyć każdym dniem.

– Najbardziej chciałabym wyjść z tej sytuacji, w której się teraz znajduję i móc funkcjonować tak, jak funkcjonowałam do tej pory. Jeszcze trochę pożyć. Bardzo głęboko wierzę, że mi się uda – mówiła w jednym z ostatnich wywiadów w „Vivie”. – Ja myślę teraz krótkoterminowo, nie ma co wybiegać za bardzo w przyszłość. Nie mogę się doczekać wiosny (…) Przesterowałam moją głowę na pozytywne myślenie, żeby cieszyć się życiem. I walczyć, bo mam o co. Ja teraz rozumiem, co to znaczy naprawdę cieszyć się każdą chwilą. Doceniam każdą minutę – dodawała.

Anna Przybylska zmarła 5 października 2014 roku. Odeszła w swoim domu w Gdyni w niedzielę, około godziny 15. Dziś mija dokładnie 5 lat odkąd nie ma jej z nami.

Źródło: fakt.pl