Przed wyjazdem Anna Dymna spotkała się ze swoją chrześnicą i podarowała jej wyjątkowy przedmiot

Przed wyjazdem Heleny Englert (19 l.) do Stanów Zjednoczonych Anna Dymna (68 l.) spotkała się ze swoją chrześnicą i podarowała jej wyjątkowy przedmiot…

Sama nie ma córki, tylko dorosłego syna, dlatego dla swojej chrześnicy, Heleny Englert, jest jak druga mama.

Anna Dymna z zaciekawieniem oglądała początkującą aktorkę i po każdym odcinku „Barw szczęścia” kontaktowała się z nią.

Także jako jedna z pierwszych wiedziała, że Helena planuje aplikować do znanej nowojorskiej szkoły aktorskiej.

– Nie miałam wątpliwości, że sobie poradzi. Bardzo dobrze zdała międzynarodową maturę i dostała się na uczelnię, jedną z trzech najlepszych na świecie. Jestem z niej bardzo dumna – zdradza Anna Dymna.

Przed wyjazdem spotkała się ze swoją chrześnicą i podarowała jej wyjątkowy przedmiot…

Jakiś czas temu, kiedy Anna Dymna odpoczywała w Lubiatowie, spacerując brzegiem morza znalazła kamień. Wyglądał zwyczajnie. Podniosła go, oczyściła z piasku i zabrała ze sobą.

Postanowiła podarować go Helence. Ale za każdym razem zapominała to zrobić. Udało się niemal w ostatniej chwili.

Mało osób wie, że Anna Dymna podobny kamień nosi przy sobie od 47 lat! Dostała go od pierwszego męża, Wiesława Dymnego.

– Nie jestem przesądna w ogóle, tylko ja wierzę w taką ludzką energię. Dymny nie umarł, nie odszedł, on jest ze mną cały czas, pomaga mi całe życie. Wszystko co robię, odnoszę zawsze do niego, zastanawiam się, co by Wiesiek powiedział. Czy byłby ze mnie dumny, czy by mnie kopnął. A z tym kamieniem ja się bezpieczniej czuję – zdradza.

Wierzy, że również Helena ze swoim talizmanem będzie czuła się bezpiecznie w nowym miejscu, które od rodzinnego domu dzielą tysiące kilometrów. Że uda jej się zrealizować marzenie, skończy studia i zostanie znakomitą aktorką.

Anna Dymna trzyma za nią kciuki i czeka na jej opowieści. A Helena obiecała, że o wszystkim opowie cioci, kiedy przyleci do Polski na Boże Narodzenie.

1

2

Źródło: pomponik.pl